Jako że nie
uda mi się niestety dodać nowego posta przed świętami (lepienie pierogów i
pieczenie ciast bez reszty mnie pochłonęło), chciałabym Wam wszystkim życzyć
zdrowych i spokojnych świąt – to formułka mojej mamy, którą używa zamiast ‘wesołych’.
Na cokolwiek czekacie – kilka chwil w gronie rodzinnym, czy też to, co skapnie
Wam za wzorowe sprawowanie przez cały miniony rok – niech da Wam tyle szczęścia,
ile jesteście w stanie pomieścić.
A ponieważ
życzenia noworoczne zawsze chodzą parami z życzeniami świątecznymi, mam
nadzieję, że przyszły rok rozpocznie się pozytywnie i jego dobra energia będzie
oddziaływać na nas wszystkich przez kolejne trzysta sześćdziesiąt pięć dni, aż
do kolejnych życzeń, które dobrą passę przedłużą.
Tak więc
podsumowując – szczęśliwych świąt i wesołego nowego roku :)
Komentarze
Prześlij komentarz